Mam swoją stałą, ulubioną playlistę muzyki, już od wielu lat. Jedna piosenka szczególnie kojarzy mi się z osobą mą bliską, która słuchana ciągle i wciąż postawiła mnie na nogi po jej stracie. Dosłownie.

Muzykę odbieram emocjami, a tekst jest dla mnie bardzo ważny. Nie lubię muzyki bez przesłania, a ta która wpada w ucho, ale nie ma dobrego tekstu, nie stanie się moim faworytem. Tę jednak wspomnianą piosenkę można odbierać jako pocieszenie w trudnych chwilach, jak i siłę w tych lepszych.

Cofając się emocjami wstecz, nie pamiętam, lub staram się nie pamiętać złych chwil ze swoją mamą. Każdy jako nastolatek miał mniejsze, bądź większe problemy na tle rodzic-dziecko, a nikt nie bywa idealny. Pamiętam, co chce pamiętać, a te gorsze chwile wyrzucam z głowy. Wiem, że były, ale nie skupiam się na nich, bo chcę pamiętać JĄ pozytywnie.

Mózg ludzki jest o tyle przewrotny, że może zatrzeć wspomnienia, o których nie chcemy pamiętać, subiektywnie do naszej oceny. Takim sposobem wyidealizowałam swoją mamę, bo nie chcę pamiętać związanych z nią przykrych chwil, jak i widzę wyraźnie, co nie grało w moim pierwszym (chociaż drugiego nie ma) małżeństwie.

Nie skupiam się na tych dobrych chwilach w tym drugim przypadku, bo nie mam takiej potrzeby. Wiem, co nie grało i to mi wystarcza, żeby nie popełniać tych samych błędów w swoim kolejnym związku. Nie żywię ciepłych uczuć, ani sentymentu do ex męża, a nasza relacja ogranicza się do kontaktu w sprawie starszej córki. I to jest w porządku. Zdrowa relacja to brak relacji, lub ograniczenie jej, w tym przypadku, do minimum.

Generalnie jestem osobą, która żyje dniem dzisiejszym. Staram się być lepszą wersją samej siebie, jednak różnie to bywa, że względu na swój okrutny charakter. Wspomnienia przywołują zdjęcia, muzyka, sen, czy nawet pytania związane z przeszłością, ale nigdy nimi nie żyłam. Jestem zdania, że czasu nie jestem w stanie cofnąć, wypowiedzianych słów wymazać, a swoich decyzji i czynów powtórzyć raz jeszcze. Żyję do przodu, nigdy w tył.

A Ty jak postrzegasz wspomnienia? Starasz się pamiętać tylko dobre chwile, a ze złych wyciągnąć lekcje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *