Miłość to nie tylko czułe przytulenie, mimowolny dotyk, przelotny całus. To nie tylko zrozumienie się bez słów, porozumienie bez słów. Miłość pięknie  brzmi na papierze i w słowach piosenek, ale w rzeczywistości daleko jest do finałowych ekranizacji melodramatów.

Miłość to codzienność. To irytacja na drugą osobę. Tak często niepoprawnie mnie denerwuje mój (nie)mąż, że już dawno powinnam wyrzucić go za drzwi. Albo przez okno. Jestem pewna, że podpisałby się pod tym obiema rękoma, wskazując nimi mnie. Jestem krzykliwą osobą, która ubarwia swoje wypowiedzi epitetami mi nieprzystającymi, co niezmiernie doprowadza do szału mojego partnera.

Zdecydowaliśmy być się razem, bo mimo różnic między nami patrzymy na życie w tym samym kierunku i darzymy się silnym uczuciem. Proza życia i dzielące nas różnice w osobowościach nie przytłaczają nas w dniu codziennym. Staramy się akceptować nasze zainteresowania i pasje.

Jednakże, chociaż go kocham i patrzę w mniej więcej takim samym kierunku jak on, PlayStation to wyrzuciłabym przez okno, gdybym mogła. Ale wiem, że wtedy mój telefon dokonałby podobnego żywota, a my zrozpaczeni wzięlibyśmy rozwód bez ślubu 🙈😂

Jestem niepoprawną romantyczką i zazwyczaj staram się wierzyć w miłość z piosenek, książek i filmów, ale mój niewrażliwy na moje uczucia (nie)mąż nie potrafi wyznawać mi miłości, a okazuje mi ją w przypilnowaniu dzieci lub dokończeniu obiadu. Nie powie mi ‘kocham Cię’, ale rozwiesi pranie lub pozmywa naczynia. Jest pragmatyczny.

Jeżeli marzysz o ideale, który potrzyma Cię za rękę i opowie w kwiecistym języku o swoich uczuciach polecam obejrzeć sobie film.

Jak już się zdarzą wiadome słowa płynące z jego ust, zastanawiam się czy ma gorączkę. A może źle się czuje? A może coś przeskrobał? Zaskakują i to jest fajne, bo nie jest na codzień. Jeśli w pakiecie doczekam się własnoręcznie robionych kanapek, które mi obiecał na randkę jakiś czas wcześniej, będę wiedziała, że to miłość rodem z melodramatów, które tak uwielbiam.

A u Was jak to wygląda? Często okazujecie swoje uczucia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *