… ale gdyby karali dostałabym dożywocie 😉

Każdy z nas ma jakieś aspiracje, plany i marzenia. Dla jednych jest to spokojny dzień, dla innych położenie się na kanapie, brak krzyków i zdrowie. To takie podstawy, które wydają się naturalne. Idąc tym tropem jestem wdzięczna każdego dnia. Za co?

Nie głoduje. Mam dach nad głową. Nie myślę o pieniądzach, jak tu pociągnąć od 10tego to 10tego. Nie jest jakoś rewelacyjnie, ale źle też nie. Mam dzieci. Zdrowe. Nie zmagają się z przewlekłymi chorobami, a naszym największym zmartwieniem była gorączka, przeziębienie czy typowe choroby wieku dziecięcego.

Kłócę się z nie(mężem), jestem niemiła i czasami sfrustrowana opieką nad dwojgiem dzieci oraz prowadzeniem domu. Jestem sfrustrowana zajęciami online. Jestem sfrustrowana, że muszę pamiętać o wszystkich istotnych sprawach dotyczących członków rodziny i domu, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że będzie jeszcze ciężej, gdy wrócę do pracy zarobkowej. Czeka nas nie lada wyzwanie, a póki co…

Zamknij oczy.

Zatrzymaj czas i doceń teraźniejszą chwilę. Ona już nie wróci, a czas szybko minie.

Marzę. Marzę, żebym kiedyś coś fajnego napisała, bo to kocham. Marzę o tym, żeby ktoś chciał mnie czytać. Marzę, że będę miała wielki dom, w którym dzieci będą szczęśliwe, a wszelkie nieporozumienia zostaną zapomniane. Wiem, że to cele do zrealizowania i ode mnie, mojej pracy oraz mojej siły przebicia zależy, co mogę osiągnąć.

Jestem nastawiona na cel i wiem, że kiedyś to zrobię. A Ty? Co chcesz od życia? Jakie masz marzenia? Jakie są Twoje cele? Jak chcesz żyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *