Już parę listów za Nami. Tych osobistych i schowanych do szuflady. Tych wzruszających, motywujących i pełnych oddania. Jesteśmy razem niedługo, bo trzy lata, a dalej patrzę na Ciebie rozkochanym wzrokiem.

Patrzę na Ciebie i nie mogę udźwignąć nadmiaru szczęścia. Co prawda kłócimy się jak każda para, a iskry gniewu sypią się po dywanie, lecz nie umiem się na Ciebie gniewać. Nie umiem również znieść myśli, gdy jesteś na mnie zły.

Chciałabym opisać swoją miłość, którą czuję patrząc na Ciebie, zdefiniować czułość, gdy Cię przytulam oraz namiętność, gdy Cię dotykam. Nie potrafię. Jestem szczęściarą każdego kolejnego dnia spędzonego z Tobą.

Kocham Twoje poczucie humoru i nasze przekomarzanie. Kocham Twoją cierpliwość do mnie. Kocham, gdy się złościsz. Kocham za dystans do siebie. Cenię nasze rozmowy, dyskusje i tłumaczenie mi żartów, których nie rozumiem.

Jesteś nie tylko dobrym partnerem, nie(mężem) i ojcem, ale również wspaniałym przyjacielem, z którym można pożartować oraz podyskutować na poważne tematy.

Cenię Twój powtarzalny sposób bycia, który podsumowuje krótka wymiana zdań:

Kiedy pójdziemy na randkę? – pytam.

Jak dzieci pójdą spać, zrobię Ci romantyczne kanapki.

Zawsze bądź sobą niezależnie od ludzi, wydarzeń i sytuacji. Wyrażaj swoje poglądy świadomie i stanowczo, bez względu na krytykę. Naucz się czegoś nowego każdego dnia. Bądź świadomy swojej wartości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *