Tworzyła serduszko, takie ze szkła. Samo szkło było za ostre i mogło ją zranić. Spojrzała na róże, niebieską, symbol życia i śmierci, przemijalności i próżności, miłości emocjonalnej i fizycznej. Oplotła nią szkło. Jednak zapomniała o kolcach. Rozejrzała się w poszukiwaniu ratunku. Zobaczyła dobrobyt, szczęście i powodzenie, po czym je zerwała. Były nim magiczne paprotki. Niepozorny kwiat o fioletowych krzaczkach mógł zakryć ostre kolce, by nie sprawiały bólu. Spojrzała na serce. Niebieskie. Niepozorne. Wielkie. Pełne miłości, ale i wad. Zmieściła je w dłoni, by móc je szczerze komuś ofiarować. Znalazła już tę osobę, której chce dać. A Ty jak stworzysz swe serce?

2 thoughts on “Serce farmerki

  1. Dziękuję,
    Jesteś Wielka.
    Jak to z pozornego żartu może powstać coś pięknego.
    Wzruszyłam się czytając ten króciutki ale jakże treściwy tekst.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *