Dzieci w dom, Bóg w dom.

Pogoda coraz zimniejsza, a my w dwupokojowym mieszkanku z dwójką  dzieci na głowie. Nie(mąż) na długim urlopie. Pełna chata, a obrazek dopełnia pies wpychający się na łóżko starszej córki. Jak sobie radzić, żeby nie zwariować? Starsza córcia najchętniej spędziłaby czas wgapiając się w telefon i komputer. Ja w tym czasie mam czas ogarnąć dom i … Continue reading Dzieci w dom, Bóg w dom.

(Nie)mężu,

Już parę listów za Nami. Tych osobistych i schowanych do szuflady. Tych wzruszających, motywujących i pełnych oddania. Jesteśmy razem niedługo, bo trzy lata, a dalej patrzę na Ciebie rozkochanym wzrokiem. Patrzę na Ciebie i nie mogę udźwignąć nadmiaru szczęścia. Co prawda kłócimy się jak każda para, a iskry gniewu sypią się po dywanie, lecz nie … Continue reading (Nie)mężu,

Życie w tle strajku (coś lżejszego).

Od ponad tygodnia nic innego nie robię jak od rana śledzę wiadomości, a mój poziom ciśnienia wzrasta trzykrotnie powyżej normy. Próbowałam napisać coś lekkiego, lecz gdy zasiadam nad klawiaturą wydaje mi się, że mój tekst jest infantylny w stosunku do sytuacji w kraju, a zaśmianie się jest conajmniej nie na miejscu. Nie jest! Mam potrzebę … Continue reading Życie w tle strajku (coś lżejszego).